Wyloguj się do Betlejem. Sztuczna inteligencja wymyśliła nowe kolędy
Jak brzmiałyby kolędy, gdyby wymyśliła je sztuczna inteligencja? - pomyślałam i jeszcze wtedy nie wiedziałam, jak wspaniale absurdalną podróż twórczą przyjdzie mi przeżyć czy udokumentować. Współczesne świąteczne utwory nawiązują do technologii, zdają się komentować nasze problemy i przywołują niewygodne pytania, których AI przecież nigdy nie usłyszało. Czy któryś z nich ma szansę zastąpić nostalgiczne pieśni wyśpiewywane co roku przez tysiące Polaków? Sprawdźmy to.

Na początek uzgodnijmy jedno - nie, nie uważam, że znane nam obecnie kolędy należy zastąpić. Pozwoliłam sobie jednak na puszczenie wodzy fantazji. Wyobraźcie to sobie: jest mróz, za oknem biały puch po kolana (tak, w tej wizji to muszą być białe święta), rodzice zaganiają was do noszenia na stół kolejnych gorących półmisków. Mama ledwo skończyła mówić, że nikt jej nie pomagał w przygotowaniach, a już rozgrzewa aparat mowy do wypowiedzenia: "no jedzcie, bo się zepsuje". Jeszcze tylko ostatnie poprawki obrusu, zlokalizowanie sianka, modlitwa i będzie można zacząć jeść.
A gdy każdy skupiony jest raczej na sprawdzaniu, ile pierogów jest w stanie zjeść w minutę i ile ości ma ryba po grecku, trudno angażować się w emocjonalną dyskusję o tegorocznych wyborach prezydenckich czy papieskich. Idealnym wypełnieniem ciszy są zatem kolędy. Ale, ale! Nie tak szybko - kolędnikiem jest w tym roku sztuczna inteligencja. Babcia już otwierała usta, by zacząć śpiewać wzruszające pokolenia pierwsze słowa "Cichej nocy", a w głośnikach słychać jednak… "Gwiazdę nad wieżowcem".
W celu stworzenia wątpliwie urodziwych nowoczesnych kolęd skorzystałam z Gemini Pro Google'a, którego mam okazję testować. Od niedawna dostępny jest model Gemini 3 Pro, który ma być "najinteligentniejszym do tej pory - bardziej wydajnym i pomocnym w każdej sytuacji", a wpisując nasze zapytanie możemy wybrać, z jakiego rodzaju chcemy skorzystać. Opcje są trzy: pro, który dłużej myśli nad zaawansowanymi zadaniami matematycznymi i kodem, myślący - rozwiązujący złożone problemy, oraz po prostu szybki, który - zgadliście - szybko odpowiada. Na potrzeby tego eksperymentu skorzystałam z wersji "myślącej".
Moje pytanie było dość proste, właściwie nie chciałam nakierowywać AI na nic konkretnego, poza faktycznie nowoczesnymi kolędami. Gemini w dość krótkim czasie odpowiedziało, że nowoczesna kolęda może odnosić się do współczesnych realiów, czyli pośpiechu, samotności w tłumie, a jednocześnie "szukać tego samego, odwiecznego pokoju i nadziei".
Nie jesteście gotowi na to, jakie kolędy pojawiły się w oknie rozmowy. Również nie byłam. Nie ma jednak co przedłużać, spójrzmy na… "Gwiazdę nad wieżowcem". Ma być to kolęda "miejska", nostalgiczna i alternatywna.

AI od razu sugeruje nam klimat stworzonego utworu - w tym wypadku ma to być spokojna, akustyczna ballada, którą śpiewać można przy akompaniamencie gitary czy pianina.
Przepisywanie całości kolędy nie ma sensu, podkreślę więc fragmenty wyjątkowo absurdalne lub takie, które można, w przypływie dobrego humoru, uznać za "ładne" (o ile takie będą). Bo nawet gdy przeczytamy "w labiryncie ze szkła i chmur", na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że brzmi to nawet poetycko, ale… Czy na pewno?
Uroczym jest fakt, że w nowoczesnej kolędzie znalazły się smartfony! Zdecydowanie wyjątkowy z kolei (z wielu powodów) jest fragment "Niech styg stygnie herbata w pośpiechu", szkoda tylko, że nie pasuje za bardzo do reszty tekstu w tej zwrotce. Pierwsza kolęda jest jednak, lekko mówiąc, średnia i nie dawała wiele nadziei na to, że będzie lepiej. Ale może jeszcze pozytywnie się zaskoczymy?

Druga kolęda, cyfrowa, ma traktować o relacjach i o tym, co "jest prawdziwe, a co wirtualne przy wigilijnym stole". Spytacie o klimat - AI wskazuje na ciepły pop z lekkim… zimowym bitem.
Niestety jest to już chyba ten moment, kiedy zażenowanie wywołane treścią utworu trzeba po prostu rozchodzić. "Wibruje kieszeń, mrugają ekrany", okej, przyjmijmy, że faktycznie niewykluczone, że pomiędzy krokietami a sałatką jarzynową znajdzie się także smartfon albo trzy. Natomiast… "Światłowód łączy nas z tymi, co sami, lecz tutaj, przy stole, każdy jest pan"? Dalej wcale nie jest lepiej. "Opłatek kruchy, prawdziwy w dotyku, nie żaden lajk, nie żaden gif" - mam wiele pytań i obawiam się, że na nie akurat sztuczna inteligencja nie będzie miała odpowiedzi.
Refren jest uroczy w swoim absurdzie, "Wyloguj się do Betlejem" nie bez powodu trafiło zresztą do tytułu. Czytając te nowoczesne kolędy trudno nie oprzeć się stwierdzeniu, że po prostu bardzo trudno jest stworzyć utwór w języku polskim, który by się rymował, a jednocześnie zachowałby jakiś podstawowy sens wypowiedzi. Nawet to wytłumaczenie nie ratuje jednak "trochę krzywej, choinkowej pętli", która znalazła się w drugiej zwrotce cyfrowej kolędy. Choinkowe co? Czy chodzi o… wieniec bożonarodzeniowy?
Treść utworów faktycznie traktuje o, jeśli potraktujemy to łagodnej ocenie, ważnych sprawach - nasza uwaga skierowana do bliskich jest istotna, a w mediach społecznościowych na pewno natkniemy się na zdjęcia, które przedstawiają radosne rodziny zgromadzone przy przystrojonych choinkach. Z pewnością znajdą się też osoby, którym nie dane jest spędzać czasu w gronie rodzinnym, a ich święta nie będą ciepłe czy radosne. Widząc przytoczony obrazek, bardzo łatwo wpaść w spiralę negatywnych myśli, a przecież bywa tak, że radość pozostaje jedynie w uchwyconym kadrze, o czym warto pamiętać.
To jeszcze nie wszystko. Mamy też kolędę… humorystyczną, bo nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności.

Uśmiechnęłam się nawet na nietęgą minę karpia czy krzyczącą mamę, która nie spała już trzecią dobę, którą w końcu sama przywołałam na początku tego artykułu. Naturalnie dodatkowe punkty należą się sztucznej inteligencji za wspomnienie kota na choince, choć z pewnością nie każdy się ze mną zgodzi. Na wspomnienie zasługuje również fragment "a tata w nerwach światełka naprawuje" - ostatnie słowo notuje Słownik Polszczyzny XVI wieku, co nieco nam się kłóci z ideą nowoczesnych kolęd.
Skądś też chyba znamy "Hej kolęda, kolęda", czyż nie? Podchodząc do tego zadania zastanawiałam się, czy AI pokusi się o zaczerpnięcie bardzo bezpośredniej inspiracji z istniejących kolęd, no i mam odpowiedź. Ponadto w treści wspomniano Skype'a, któremu choć trudno odmówić popularności, także w Polsce, to nie sposób nie zauważyć, że było to lata temu i zaczęto go wycofywać dokładnie 5 maja 2025 roku.
Mimo to muszę przyznać, że pytania cioci czy babci są dość zabawne, zwłaszcza jeśli przyszło nam kiedyś takowe (lub podobne) usłyszeć. Potem jeszcze tylko musimy jakoś przeżyć "Netfliks na spaniu", w którego nawet nie chcę się zagłębiać, i można stwierdzić, że eksperyment zakończono sukcesem.
Na koniec Gemini zadało mi bardzo ważne pytanie. Mianowicie: czy chciałabym, aby zapisał te teksty w formie notatki na moim telefonie, abym miała je pod ręką podczas Wigilii? Ależ oczywiście, koniecznie dodaj też przypomnienie o nadchodzącym występie, a przy świątecznym stole świecić będę jaśniej niż pierwsza gwiazdka.

Mam nadzieję, że AI jest mi też w stanie przygotować zapasowe święta, gdyby uczestnicy domyślnej Wigilii stwierdzili, że nieco mnie w tym roku poniosło.
Jakby tego wszystkiego było mało, a ktoś poczułby się faktycznie zainspirowany kolędowaniem z AI, Gemini było też w stanie wygenerować chwyty gitarowe do wybranej kolędy. Jeżeli więc chcielibyście pokusić się o występ i zagrać "Gwiazdę nad wieżowcem", droga wolna, tylko koniecznie dajcie nam znać, jak zareagowała na to rodzina.

Jak oceniacie starania AI? Jeśli chcielibyście zerknąć, jak kilka lat temu sztuczna inteligencja poradziła sobie z wygenerowaniem poezji na Walentynki, możecie to sprawdzić, trzeba mieć jednak na uwadze, że "autorem wierszy" był wtedy ChatGPT.
W imieniu redakcji Geekweeka, życzę Wam wesołych i ciepłych świąt, w nieco luźniejszej atmosferze i… zdecydowanie bez w pośpiechu styg stygnącej herbaty.










