Największa powódź od 20 lat. Tysiące ewakuowanych na Hawajach
Hawaje zmagają się z jedną z najpoważniejszych katastrof naturalnych w ostatnich dekadach. Tzw. burze Kona przyniosły ekstremalne opady deszczu, które doprowadziły do wylania rzek, bezpośredniego zagrożenia życia mieszkańców wyspy Oahu i masowych ewakuacji. W ciągu zaledwie 10 dni spadło ok. 127 cm deszczu, doprowadzając do całkowitego nasiąknięcia gleby. W efekcie nawet niewielki deszcz doprowadza obecnie do błyskawicznych powodzi. Straty mogły już przekroczyć miliard dolarów. Gubernator Hawajów ogłosił stan wyjątkowy i jednoznacznie stwierdził, że to największa powódź od 20 lat.

Spis treści:
- Gwałtowne ulewy i powodzie na Hawajach. Ewakuowano tysiące mieszkańców
- Największa powódź od 20 lat. Straty szacowane na miliard dolarów
- Świadkowie opowiadają o odpływających domach. Co dalej?
Gwałtowne ulewy i powodzie na Hawajach. Ewakuowano tysiące mieszkańców
W ostatnich dniach Hawaje nawiedzają tzw. burze Kona, specyficzne dla tego archipelagu niże baryczne, które wywołują najbardziej gwałtowne ulewy i powodzie w miesiącach zimowych. Obecna sytuacja na wyspie Oahu osiągnęła punkt krytyczny w sobotę (21 marca) rano, gdy suma opadów z 10 dni wyniosła ok. 127 cm, co doprowadziło do wystąpienia wody z brzegów koryt rzek, nasycenia gleby i zagrożenia powodziami błyskawicznymi. Władze wydały nakaz natychmiastowej ewakuacji dla mieszkańców obszaru North Shore.
"Mieszkańcy obszaru Waialua są stanowczo wzywani do NATYCHMIASTOWEJ EWAKUACJI. Ostatnia droga wyjazdowa z Waialua jest poważnie zagrożona nieprzejezdnością, jeśli opady deszczu nie ustaną" - głosi komunikat alarmowy rozesłany na telefony komórkowe mieszkańców. Rozpoczęto też ewakuację, która objęła ok. 5500 osób. Ratownicy musieli zmagać się z wodą, która unosiła domy i samochody.
Burmistrz Honolulu, Rick Blangiardi, poinformował, że do tej pory uratowano ponad 230 osób. Wśród nich było 72 dzieci i dorosłych przebywających na obozie młodzieżowym Our Lady of Kea'au, których żołnierze Gwardii Narodowej Armii Hawajów musieli ewakuować drogą powietrzną, mimo że sam obóz znajdował się na wyższym terenie.
Największa powódź od 20 lat. Straty szacowane na miliard dolarów
Szczególnie poważne ryzyko stwarza 120-letnia tama Wahiawa na wyspie Oahu. Władze ostrzegły, że konstrukcja jest "zagrożona zawaleniem w każdej chwili", co w przypadku jej pęknięcia prawdopodobieństwo ofiar śmiertelnych. W piątek poziom wody w zbiorniku gwałtownie wzrósł z 2,41 m do 2,56 m, zbliżając się o zaledwie kilka stóp do granicy pojemności. Choć w sobotę poziom wody nieco opadł do ok. 24,8 m, prognozy przewidujące kolejne 15-20 cm deszczu na Oahu w najbliższych dniach utrzymują służby w najwyższej gotowości.
Skala zniszczeń materialnych jest ogromna. Burmistrz Rick Blangiardi oszacował, że straty mogą przekroczyć 1 miliard dolarów, co czyni tę powódź "katastrofalną". Gubernator Josh Green wyjaśnił, że żywioł uderzył w kluczową infrastrukturę, wliczając w to lotniska, szkoły, drogi oraz szpital w Kula na Maui.
Aby wspomóc osoby, które straciły dach nad głową, Hawaje aktywowały program oferujący zniżki na pobyty w hotelach. Mimo ogromnej skali zniszczeń na chwilę obecną brak ofiar śmiertelnych, choć około 10 osób trafiło do szpitali z objawami hipotermii.
"To największa powódź, jaką mieliśmy na Hawajach w ciągu 20 lat" - stwierdził gubernator.
Świadkowie opowiadają o odpływających domach. Co dalej?
Relacje świadków z zalanych terenów pokazują, że wielu mieszkańców musiało walczyć o przetrwanie. Sienna Creasy z Waialua, cytowana przez NBC, opisywała moment, w którym dom jej sąsiada zaczął odpływać. "Wrzuciłam to na wszystkie tablice z wiadomościami, jakie mogłam znaleźć, ponieważ jego dom spłynął w dół, [uderzając] w dom jego sąsiada, a on tam był i krzyczał, wołając o pomoc" - wyznaje mieszkanka.
Inna rezydentka, Carly Meyers, wspomina z kolei, że obudziła się o 1:30 w nocy i zobaczyła blisko 30 cm wody w pokoju zabaw swoich dzieci. Jakby tego było mało, później musiała jeszcze uciekać z centrum ewakuacyjnego z powodu zagrożenia przerwaniem tamy. "Większość naszej społeczności jest pod wodą" - dodała z rozgoryczeniem, jednocześnie żaląc się, że informacje o katastrofie nie są adekwatnie przekazywane w pozostałych stanach USA.
Co dalej? Obecnie niemal cały archipelag pozostaje pod stałą obserwacją hydrologiczną, a dla części Big Island i Maui obowiązują ostrzeżenia przed nagłą powodzią. Meteorolodzy z National Weather Service wskazują, że deszcze padają z intensywnością od 2,5 do 5 cm na godzinę. Wciąż jeszcze istnieje ryzyko wystąpienia gwałtownych powodzi, zwłaszcza na wyspie O'ahu oraz w hrabstwie Maui.
Eksperci zwracają uwagę, że to ekstremalne zjawisko jest wpisane w szerszy trend klimatyczny - podobnie jak w przypadku innych ekstremalnych zjawisk pogodowych, częstotliwość ulewnych deszczy na Hawajach rośnie z powodu globalnego ocieplenia. Gubernator stanu podsumował sytuację w mediach społecznościowych krótkim "Hawai'i - wciąż w tym jesteśmy", jednocześnie apelując do mieszkańców, by nie lekceważyli zagrożenia, dbali o siebie nawzajem i czytali komunikaty na oficjalnej stronie rządowej Hawajów.




![Wstyd nie znać tych faktów o naszej historii. 6/10 to dobry wynik [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MJN1BW51N740M-C401.webp)





