Topowa broń z Polski na froncie. Ukraińcy pokazali Kraba

Ukraińcy ciągle używają polskich armatohaubic Krab. Żołnierze 26. Brygady Artylerii na nowym nagraniu pokazali prace przy jednej z takich maszyn. Od wiosny i lata 2022 roku do Ukrainy wysłaliśmy 108 Krabów. Mimo że to broń sprawdzona i uznana w boju, w Polsce większe zamówienia zdobył jej konkurent z zagranicy.

Ukraińcy pokazali jednego ze swoich Krabów
Ukraińcy pokazali jednego ze swoich KrabówSgt. Gavin K. ChingWikimedia Commons

Nagranie, o którym mowa przedstawia prace serwisowe na jednej z armatohaubic Krab z 26. Brygady Artylerii. Polska artyleria stanowi jej podstawowe uzbrojenie, pomagając w odpieraniu Rosjan na wschodzie kraju. Walczyła m.in. w obwodzie donieckim, sprawdzając się lepiej niż starsze radzieckie systemy.

Ile armatohaubic Krab sprzedano Ukrainie?

Według szacunków do Ukrainy miało trafić przynajmniej 108 armatohaubic Krab. Połowę z nich przekazano ze stanów polskich Wojsk Rakietowych i Artyleryjskich. Pierwsze egzemplarze miały trafić do Ukrainy na przełomie maja i czerwca 2022 roku.

Wiadomo, że 54 Kraby Ukraińcy zakupili w ramach kontraktu o wartości 2,7 mld złotych z czerwca 2022, opłaconego ze środków pomocowych dla Ukrainy z Unii Europejskiej i USA.

Co potrafi AHS Krab?

Prototyp AHS Krab opracowano w 2001 roku, a pierwsze maszyny trafiły do testów w Wojsku Polskim w 2012. Armatohaubica stanowi polski projekt artylerii samobieżnej standardu NATO kalibru 155 mm. Wykorzystuje licencyjne podwozie koreańskich systemów K9 i wieżę z brytyjskiego AS90. Producentem Kraba jest Huta Stalowa Wola.

Parametry taktyczno-techniczne AHS Krab:

  • Załoga: 5 osób
  • Długość: 12,05 m
  • Szerokość: 3,60 m
  • Wysokość: 3,00 m
  • Masa bojowa: 48000 kg
  • Uzbrojenie: haubica 155 mm o długości 52 kalibrów
  • Donośność ostrzału: 40 kilometrów
  • Szybkostrzelność: 6 pocisków na minutę
  • Napęd: silnik diesla MTU MT881 Ka-500
  • Prędkość maksymalna: 67 km/h
  • Zasięg jazdy: 400 km
Armatohaubice Krab w Wojsku PolskimMarcin Jabłońskimateriał zewnętrzny

Kolejne Kraby trafią do polskiej armii

Warto dodać, że 23 grudnia 2024 roku pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Hutą Stalowa Wola zatwierdzono umowę wykonawczą o wartości ok. 9 mld złotych na dostawę 96 Krabów dla 4 dywizjonowych modułów ogniowych Regina, wraz z dodatkowym wyposażeniem jak wozy dowodzenia czy wozy amunicyjne. Połowa z zamówionych armatohaubic ma powstać w zmodernizowanej wersji, wprowadzającej m.in. automat ładowania, system aktywnej ochrony Obra-C czy nowy system obserwacji dookólnej o zakresie 360 stopni. Kontrakt obejmuje również pakiet szkoleniowy i logistyczny. Stanowi efekt umowy ramowej z grudnia 2023 roku na 152 Kraby.

Była to największa umowa wykonawcza od 2016 roku, kiedy dla Wojska Polskiego też zamówiono 96 armat. Od tamtego momentu w 2020 podpisano jeszcze umowę na dwa Kraby dla Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu, a 5 września 2022 zamówiono 48 armat dla jednostek liniowych. Dodając do tego pierwszy kontrakt na 24 przedseryjne Kraby z 2008 roku otrzymujemy liczbę zamówień na poziomie 266 armatohaubic dla polskiej armii.

Krab uznany przez Ukraińców. W Polsce dokupiono zagranicznego konkurenta.

Niemniej skala zamówień na wszystkie AHS Krab na przestrzeni lat blednie przy liczbie kupionych przez nas armatohaubic K9 z Korei Południowej. Od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie dla Wojska Polskiego zamówiono aż 364 południowokoreańskich armat w dwóch kontraktach (pierwszy na 212 maszyn, a drugi na 152). A według umowy ramowej z 27 lipca 2022 możemy łącznie zakupić aż 672 K9.

Pierwszy zakup południowokoreańskich armatohaubic argumentowano potrzebą szybkiego uzupełnienia stanów po przekazaniu dużej liczby artylerii dla Ukrainy. Jednak już po drugiej umowie wykonawczej pojawił się argument, że K9 są pozyskiwane kosztem naszych krajowych konstrukcji. Do tej pory też nie została uruchomiona inwestycja na stworzenie drugiej linii produkcyjnej dla Krabów, która pozwoliłaby zwiększyć moce produkcyjne i dostarczać te wozy szybciej. Jednak na to potrzebne są nowe zamówienia, które mogą iść w setki sztuk armatohaubic w pojedynczych kontraktach.

Jak to wygląda w praktyce, pokazuje przykład wspomnianych K9. Już pierwszy kontrakt dla Polski miał sfinansować nową linię dla produkujących te pojazdy zakładów Hanwha. I to dzięki tej linii kolejne K9 mogą szybko trafiać do Polski na przestrzeni kolejnych lat. Tak samo mogłoby to wyglądać w przypadku Kraba, gdyby go też zamówić w ponad 350 sztukach w przeciągu niecałych dwóch lat. A potrzeby na tak duże zamówienia dla naszych wojsk artyleryjskich były i są nadal.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 87 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Tajemnice grobowca Tutanchamona na cyfrowej wystawie w Londynie© 2025 Associated Press