Rosja pojawi się na międzynarodowej imprezie. Nowy rozdział czy tylko symboliczna obecność?
Rosja zapowiada ponowne otwarcie pawilonu na Biennale w Wenecji po dwóch latach absencji, jednak wyklucza określenie tego wydarzenia jako powrotu. Przedstawiciele rosyjskiej kultury uważają, że mimo sankcji i bojkotów ich kraj nie został wymazany ze światowej mapy kultury i nadal prowadzi aktywność twórczą.

Od lutego 2022 roku Rosja znikała z kolejnych map świata - sportowych, kulturalnych, naukowych. Po agresji na Ukrainę rosyjskie reprezentacje wykluczono z rozgrywek FIFA i UEFA, sportowcy startowali bez flagi podczas igrzysk pod egidą International Olympic Committee, a konkurs Eurowizji usunął Rosję ze swojej listy uczestników. Sankcje objęły także świat sztuki i kultury.
Teraz jednak pojawia się pytanie: czy bojkot zaczyna pękać?
Rosja i Biennale w Wenecji. Powrót czy "nowa forma obecności"?
Po dwóch edycjach nieobecności rosyjski pawilon podczas Biennale w Wenecji ma zostać otwarty w maju 2026 roku. Organizatorzy podkreślają jednak, że nie jest to "powrót". W 2022 roku artyści Kirill Savchenkov i Alexandra Sukhareva oraz litewski kurator Raimundas Malašauskas wycofali się z udziału, nazywając wojnę "politycznie i emocjonalnie nie do zniesienia" i twierdząc, że "nie ma miejsca na sztukę" w czasie konfliktu. Pawilon pozostał zamknięty.
Dwa lata później Rosja przekazała swoją przestrzeń w Giardini Boliwii. Oficjalnego stanowiska wówczas nie było. Teraz głos zabrał Michaił Szwydkoj, pełnomocnik Rosji ds. międzynarodowej współpracy kulturalnej i były minister kultury.
- Chciałbym zauważyć, że Rosja nigdy nie opuściła Biennale w Wenecji. Sama obecność naszego pawilonu - niezależnie od tego, co się w nim odbywa, czy są to wystawy naszych latynoamerykańskich przyjaciół, czy centrum edukacyjne dla całego Biennale - oznacza obecność naszego kraju w przestrzeni kulturowej Wenecji. Skoro nigdzie nie odeszliśmy, to nie "wracamy". Po prostu poszukujemy nowych form twórczej aktywności w obecnych okolicznościach - przekazał redakcji serwisu ARTnews.
"Kultura ponad polityką". Taka jest narracja Moskwy
Zapowiadany projekt ma zgromadzić ponad 50 młodych muzyków, poetów i filozofów z Rosji i innych krajów. Szwydkoj nie ukrywa politycznego tła. - To kolejny dowód na to, że rosyjska kultura nie jest izolowana i że próby jej "unieważnienia", podejmowane przez ostatnie cztery lata przez zachodnie elity polityczne, nie powiodły się. Dlatego zdecydowaliśmy się stworzyć projekt, w którym zabrzmi wielojęzyczna polifonia kultur. Kultur, które nie uważają się za peryferyjne wobec Zachodu - mówi.
Można wprowadzać różne sankcje i zakazywać oficjalnym zachodnim instytucjom współpracy z nami, ale nikt nie może pozbawić Rosji prawa do artystycznej ekspresji.
Biennale podkreśla, że nie decyduje o udziale państw - to one same wybierają, czy chcą uczestniczyć. W ubiegłym roku Rosja była jedynym krajem nieobecnym z powodu trwającego konfliktu zbrojnego.
Czy otwarcie pawilonu oznacza realny przełom? A może to jedynie symboliczna obecność w cieniu sankcji? Wiadomo na razie, że Rosja wraca do Wenecji nie jako skruszony uczestnik, ale jako państwo święcie przekonane, że nigdy nie zniknęło z mapy globalnej kultury. Pozostaje nam obserwować jak opinia publiczna i artyści zareagują na tę sytuację. Będzie bojkot, czy może po czterech latach zmęczeni konfliktem ludzie odpuszczą? Zobaczymy.
Źródło: ArtNews




![Wstyd nie znać tych faktów o naszej historii. 6/10 to dobry wynik [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MJN1BW51N740M-C401.webp)





