Do Ziemi dotarł tajemniczy sygnał. Astronomowie nie wiedzą, co go generuje
Z kosmosu dociera sygnał, który przeczy dotychczasowym schematom. Powtarza się co 36 minut, jest niezwykle stabilny i nagle znika. Astronomowie nie wiedzą, co go generuje, ale podejrzewają, że mogą mieć do czynienia z zupełnie nowym typem zjawiska we Wszechświecie.

Astronomowie znów patrzą w niebo ze zdumieniem. Tym razem chodzi o sygnał radiowy, który powtarza się co kilkadziesiąt minut - i którego pochodzenia nikt nie potrafi dziś jednoznacznie wyjaśnić. Odkrycie może zmienić nasze rozumienie jednych z najbardziej tajemniczych obiektów we Wszechświecie.
Nowy sygnał z głębi kosmosu
Zespół badaczy kierowany przez Joshuę Pritcharda z australijskiej organizacji CSIRO odkrył obiekt oznaczony jako ASKAP J142431.2-612611, w skrócie ASKAP J1424. Sygnał z tego źródła powtarza się co około 36 minut - dokładnie 2147,27 sekundy. To niezwykle długo jak na zjawiska tego typu.
- Odkryliśmy ASKAP J1424 podczas poszukiwań spolaryzowanych sygnałów w 10-godzinnej obserwacji przeprowadzonej 9 stycznia 2025 roku w ramach projektu Evolutionary Map of the Universe - napisali naukowcy w publikacji.
Źródło znajduje się w rejonie o niskiej szerokości galaktycznej, gdzie obserwacje utrudnia pył kosmiczny. Mimo to udało się ustalić, że sygnał jest niezwykle stabilny - przynajmniej przez osiem dni aktywności, po czym… po prostu znika.
Czym są długookresowe sygnały radiowe?
ASKAP J1424 należy do bardzo młodej klasy obiektów zwanych długookresowymi przejściowymi źródłami radiowymi. To emitery fal radiowych o wyjątkowo długich "okresach obrotu", liczonych w minutach lub nawet godzinach.
Do tej pory podejrzewano, że mogą to być magnetary - czyli neutronowe gwiazdy o ekstremalnie silnym polu magnetycznym - albo magnetyczne białe karły. Jednak żadne z tych wyjaśnień nie pasuje idealnie do wszystkich obserwacji.
W przypadku ASKAP J1424 sytuacja jest jeszcze bardziej zagadkowa. Sygnał jest w 100 proc. spolaryzowany i zmienia swoją naturę w trakcie emisji - od eliptycznej do całkowicie liniowej.
Zobacz również:
Tajemnica, która wciąż czeka na rozwiązanie
Co ciekawe, astronomowie nie znaleźli żadnego odpowiednika tego obiektu w świetle widzialnym ani podczerwieni. To znacząco utrudnia jego identyfikację.
Możliwy scenariusz zakłada, że może to być układ podwójny z białym karłem. W takim układzie sygnał radiowy powstawałby w wyniku oddziaływania magnetycznego między gwiazdami.
- Dalsze monitorowanie pozwoli nam ustalić, czy obserwowana emisja ma charakter przerywany, czy też była wynikiem jednorazowego lub losowego zdarzenia, takiego jak akrecja plazmy od towarzysza - podsumowują naukowcy.
Na razie ASKAP J1424 pozostaje jedną z najbardziej intrygujących zagadek współczesnej radioastronomii. I kolejnym dowodem na to, że Wszechświat wciąż potrafi zaskakiwać.
Źródło: phys.org
Publikacja: Joshua Pritchard et al, Discovery of a 36-minute long-period transient ASKAP J142431.2-612611, arXiv (2026). DOI: 10.48550/arxiv.2603.07857










