Tak może wyglądać Windows 12. Kiedy premiera następnych "Okienek"?
Windows 11 będzie obchodził w tym roku 5 urodziny. Wiele osób zastanawia się, kiedy ukaże się jego następca i jak on będzie wyglądał. Microsoft nie wyjawia jeszcze publicznie swoich planów względem Windows 12, ale eksperci mają swoje przewidywania. Artyści z kolei dzielą się wizjami nowego interfejsu. Jeden z projektantów pokazał niedawno, jak zachwycająco może wyglądać Eksplorator plików w "Dwunastce".

Spis treści:
- Co ile lat wychodzi nowy Windows?
- Kiedy premiera Windows 12 i co już wiadomo?
- Windows 12 okiem projektanta. Tak może wyglądać
Co ile lat wychodzi nowy Windows?
Przez praktycznie całe lata 90. i 2000. w Microsoft panowała praktyka wypuszczania nowych systemów Windows co 2-5 lat. Najdłuższa w tym okresie przerwa dzieliła wydania Windows XP (2001) i Windows Vista (2006). Rekordzistą był jednak Windows 10 - wydany w 2015 r., który doczekał się następcy dopiero w 2021 r.
Wiąże się z nim pewna kontrowersja. Wypuszczając "Dziesiątkę", gigant z Redmond nazywał go ostatnim swoim systemem w historii. Komunikowano także podejście "Windows as a Service", które przedstawiało system jako stale udoskonalaną usługę, a nie ostateczny monolit. Jego wydawane co pół roku (a następnie co rok) aktualizacje funkcji miały zastąpić wydawanie oddzielnych systemów operacyjnych. Z tych słów firma się jednak wycofała, wypuszczając Windows 11.
W październiku 2026 minie 5 lat od premiery "Jedenastki". To już czas, w którym Microsoft mógłby szykować się do testów nowego systemu. Choć oficjalnych zapowiedzi póki co brak, a w programie Windows Insider nadal testowane są jedynie kompilacje Windows 11, w mediach pojawiły się nieoficjalne doniesienia. Nową falę spekulacji zainicjował artykuł w uznanym serwisie PCWorld z 2 marca, który sugerował, że premiera nowego systemu, znanego pod nazwą kodową "Hudson Valley Next", może nastąpić jeszcze w 2026 r.
Publikacja wywołała prawdziwą lawinę komentarzy w serwisach technologicznych. Została ona napisana w sposób, który sugerował, iż redakcja dzieli się własnymi, oryginalnymi ustaleniami, co skłoniło innych do powielania tych rewelacji. Brak odnotowanych źródeł zapalił jednak u co bardziej sceptycznych czytelników czerwoną lampkę. Oryginalna wersja artykułu została usunięta i zarchiwizowana, a PCWorld przyznał, że nie spełniał on standardów dziennikarskich, brakowało w nim przypisów, a jego pierwotna forma błędnie sugerowała autorskie śledztwo redakcji. Tekst zaktualizowano, ale zdecydowano się go pozostawić.
Kiedy premiera Windows 12 i co już wiadomo?
Plotki o Windows 12 tak naprawdę krążą co najmniej od połowy 2022 r. Spekulowano wówczas o powrocie Microsoftu do trzyletniego cyklu wydań. Przez lata pojawiały się różne teorie: od integracji z nowymi procesorami Intela, przez model oparty na subskrypcji, aż po wizję systemu w pełni opartego na sztucznej inteligencji i uruchamianego w chmurze.
Prognozy te, szczególnie w zakresie AI, częściowo znalazły potwierdzenie w rzeczywistości, choćby za sprawą Copilota w Windows i integracji mniejszych modeli językowych z Ustawieniami. Microsoft zdecydował się jednak na wprowadzenie tych innowacji w ramach aktualizacji Windows 11 (takich jak wersja 24H2), zamiast wydawać zupełnie nowy system. Najbliższa spodziewana aktualizacja to Windows 11 26H2, która ukazać się ma w drugiej połowie roku.
Nie wiadomo dokładnie, kiedy Microsoft zamierza wypuścić nowe "Okienka". Wcześniej zwiastowały to tajemnicze fragmenty tekstu zaszyte gdzieś w plikach systemowych, przecieki udostępniane przez redakcje mające swoje wtyki u producenta (zwłaszcza wybrani redaktorzy ZDNet i WindowsCentral) bądź też oferty pracy na LinkedIn, które przemycały informacje o nadchodzących produktach na listach obowiązków na danym stanowisku. Obecnie w tych kanałach panuje cisza.
Co jednak ciekawe, do "następnej wersji Windows" odniósł się w 2024 r. Qualcomm, który ogłosił zgodność swojego sprzętu z takim systemem. Od tego czasu minęły jednak ponad dwa lata i nowy OS nigdzie nie wypłynął. Byłoby to dziwne, gdyby z trwających tyle czasu prac nie było choćby najmniejszego przecieku.
Możliwego terminu nadejścia Windowsa 12 nie sposób też wywnioskować na podstawie końca wsparcia Windowsa 11. Podlega on tzw. Nowoczesnym Zasadom Cyklu Życia, które oznacza, że dopóki aktualizujesz system do najnowszej wersji, wsparcie jest kontynuowane. Rocznicowe aktualizacje w edycjach Home i Pro mają zapewnione 24 miesiące wsparcia od daty wydania. W przypadku edycji Enterprise i Education jest to 36 miesięcy, a LTSC - nawet 10 lat. Wsparcie jest zatem co roku przedłużane dla najnowszej wersji i nie wiadomo, która z nich będzie tą ostatnią.
Wydawanie kolejnych aktualizacji "Jedenastki", takich jak 26H2, 27H2 itd., nie zabrania jednak Microsoftowi wypuszczenia nowego systemu i równoległego wspierania ich obu. Przykładowo od wydania Windows 11, co miało miejsce 5 października 2021 r., upłynęły jeszcze 4 lata, podczas których Windows 10 był dalej wspierany. Jego aktualizacje były co prawda symboliczne, ale zapewniały bezpieczeństwo. W rzeczywistości wydłużone wsparcie dla "Dziesiątki" trwa nadal, o czym informowaliśmy wcześniej w GeekWeeku, a zakończy się ono dopiero 14 października 2026 r.
Gdyby gigant z Redmond chciał pobić rekord "Dziesiątki", zwlekałby z wydaniem Windowsa 12 co najmniej do początku 2028 r. Wydaje się jednak, że może sobie na to pozwolić. Obecna generacja jest na tyle dobrze przygotowana, że jest w stanie chłonąć nowe funkcje spod szyldu AI i nie tylko - nie jest do tego wymagana gruntowna przebudowa u samych podstaw. Nowa premiera zdaje się więc na ten moment pieśnią przyszłości.
Windows 12 okiem projektanta. Tak może wyglądać
Jak może wyglądać Windows 12? Projektowaniem hipotetycznych nowych interfejsów zajmują się niezwiązani z firmą twórcy internetowi, których dzieła niejednokrotnie budzą większy zachwyt niż to, co wychodzi ze stajni Microsoftu. Jednym z nich jest AR 4789, który ma na koncie kilka szeroko komentowanych prac obejmujących UI i UX, właśnie zaprezentował swoją najnowszą. Jest to wizja nowego Eksploratora plików. Artysta zaproponował głęboką przebudowę interfejsu, która mogłaby stać się fundamentem kolejnej generacji systemu.
Nowa koncepcja czerpie garściami z zasad Fluent Design System. Widać tu zatem wszechobecne zaokrąglone rogi, efekty przezroczystości oraz żywą kolorystykę. Układ został podzielony na logiczne strefy, co nadaje interfejsowi niezwykle czysty i nowoczesny charakter.
Wśród najciekawszych nowości funkcjonalnych znalazła się sekcja "Collectzone", pozwalająca na grupowanie powiązanych elementów i przypinanie ich do panelu nawigacji. Choć na pierwszy rzut oka przypomina to tradycyjne foldery, pod względem estetyki znacząco odbiega to od tego, co znamy z dotychczasowych wydań Windowsa. Kolejnym innowacyjnym elementem jest "Files Panel" ("Panel Plików") po prawej stronie. Jest on inspirowany menu Start i ułatwia dostęp do ostatnio używanych oraz przypiętych treści.
Projektant zintegrował również dedykowane widżety bezpośrednio z Eksploratorem plików. Mogą one pokazywać dane dotyczące zużycia pamięci czy szczegółowe statystyki kolekcji. Zmiany dotknęły także trybu ciemnego, który opiera się na bogatej palecie barw zamiast na prostej czerni. Odświeżone okno właściwości stało się bardziej czytelne dzięki zastąpieniu bloków tekstu kolorowymi ikonami, a galeria zyskała praktyczny widok "taśmy filmowej" w formie karuzeli. Nie mogło oczywiście zabraknąć sztucznej inteligencji - tutaj napędza ona wyszukiwarkę, pozwalając na kontekstowe odnajdywanie plików na podstawie znaczenia zapytania, a nie tylko dopasowania liter w nazwie.
AR 4789 nie ogranicza się jedynie do Eksploratora plików. Dwa lata wcześniej opublikował on na YouTube jeszcze jedno wideo, w którym starał się zawrzeć swoją holistyczną wizję Windows 12, obejmującą również design pulpitu, ustawień czy menu Start.










