W skrócie
- Enceladus, niewielki księżyc Saturna, ma skrywać pod lodem ocean wody, potencjalnie sprzyjający powstaniu życia.
- Nowa analiza danych z sondy Cassini ujawniła w wyrzucanych z Enceladusa gejzerach niewykryte wcześniej, złożone związki organiczne, określone jako "cząsteczki życia".
- Europejska Agencja Kosmiczna podkreśla, że Enceladus spełnia warunki, aby być środowiskiem sprzyjającym życiu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mały księżyc, wielkie odkrycia. Tajemnice Enceladusa
Enceladus to niewielki księżyc Saturna - jeden z jego najmniejszych satelitów. Powierzchnia całkowita Enceladusa wynosi zaledwie 800 tysięcy km² - to co prawda ponad dwa razy więcej od powierzchni Polski, ale gdy pomyślimy o największym księżycu Saturna, Tytanie (ok. 83 miliony km²), albo choćby o powierzchni naszego Księżyca (ok. 38 mln km2), Enceladus jawi się jako drobinka. Mimo to ten niewielki księżyc może prowadzić do wielkich odkryć.
Enceladus od lat rozpala wyobraźnię miłośników kosmosu i intryguje badaczy. Uważa się, że pod grubą warstwą lodu na Enceladusie znajduje się ogromny ocean wody w stanie ciekłym. To sugeruje, że w głębinach Enceladusa mogą panować warunki sprzyjające powstaniu życia. Teraz, podczas analizy danych z sondy Cassini, naukowcy dokonali nowego odkrycia w tym temacie.
Enceladus i nowe "cząsteczki życia". Dane z Cassini odkodowane
Z powierzchni tego ciała niebieskiego regularnie wytryskują potężne gejzery lodowych cząsteczek i pary wodnej - już w 2005 roku sonda Cassini zaobserwowała te pióropusze wydobywające się z pęknięć w okolicach południowego bieguna księżyca. Później Cassini przeleciała nad takim aktywnym gejzerem. Badacze do dziś analizują lodowe ziarna zarejestrowane przez sondę. Teraz podczas ich studiowania, naukowcy odkryli nie tylko potwierdzenie dla wcześniejszych badań cząsteczek w ziarnach lodu Enceladusa, ale i nowe złożone molekuły organiczne wydobywające się z wnętrza księżyca.
- W 2008 r. sonda Cassini przeleciała prosto przez lodową bryłę. Nieskazitelne ziarna lodu, wyrzucone zaledwie kilka minut wcześniej, uderzyły w analizator pyłu kosmicznego sondy z prędkością około 18 km/s. Były to nie tylko najświeższe ziarna lodu, jakie kiedykolwiek wykryła sonda Cassini, ale także najszybsze. Prędkość miała znaczenie - informuje Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).
Nozair Khawaja, główny autor nowych badań, wyjaśnia, dlaczego wspomniana prędkość jest tak istotna.
- Ziarna lodu zawierają nie tylko zamarzniętą wodę, ale także inne cząsteczki, w tym związki organiczne. Przy niższych prędkościach uderzenia lód pęka, a sygnał pochodzący od skupisk cząsteczek wody może zagłuszyć sygnał pochodzący od niektórych cząsteczek organicznych. Jednak gdy ziarna lodu szybko uderzają w analizator, cząsteczki wody nie tworzą skupisk i mamy szansę dostrzec te wcześniej ukryte sygnały.
Na Enceladusie odkryto niewykryte wcześniej związki organiczne
Analizy tych danych zajęły wiele lat, ale zespołowi Nozaira udało się ujawnić teraz obecność niewykrytych wcześniej cząsteczek - to związki alifatyczne, estry, alkeny czy etyl. Niektóre związki mogą także zawierać azot i tlen. "Na Ziemi te same cząsteczki biorą udział w łańcuchach reakcji chemicznych, które ostatecznie prowadzą do powstania bardziej złożonych cząsteczek niezbędnych do życia" zaznacza ESA. Agencja podkreśla, że jest to kolejny dowód na to, iż pod lodową powierzchnią Enceladusa znajduje się aktywny ocean, w którym zachodzą złożone reakcje chemiczne.
- Enceladus spełnia wszystkie kryteria, by być środowiskiem nadającym się do zamieszkania i podtrzymującym życie: obecność wody w stanie ciekłym, źródło energii, specyficzny zestaw pierwiastków chemicznych i złożonych cząsteczek organicznych. Misja, która będzie wykonywać pomiary bezpośrednio z powierzchni księżyca w poszukiwaniu oznak życia, zapewniłaby Europie czołowe miejsce w badaniach nad Układem Słonecznym - podkreśla ESA.
Komunikat o odkryciu udostępniła Europejska Agencja Kosmiczna. Badania, których głównym autorem jest Nozair Khawaja, opublikowane zostały w prestiżowym czasopiśmie "Nature Astronomy".













