Pustynia przechowuje istotne dane. Przełomowe badania pomogą śledczym
Naukowcy przeprowadzili przełomowe badania na pustyni Sonora w Ameryce Północnej. To pierwszy taki eksperyment z zakresu medycyny sądowej i kryminalistyki. Jego wyniki mogą pomóc zespołom kryminalistycznym w rozwiązywaniu skomplikowanych spraw.

Przełomowe badania na pustyni Sonora w Ameryce Północnej
Sonora to pustynia o powierzchni ponad 300 tysięcy km², rozciągająca się na południowo-zachodnim obszarze Arizony oraz południowo-wschodniej Kalifornii i kilku meksykańskich stanów. Ma suchy klimat subtropikalny i jest uważana za najbardziej tropikalną pustynię w Ameryce Północnej. Wyjątkowy obszar jest pełen parków narodowych, rezerwatów i pomników przyrody.
Jest to także teren częstych badań naukowych - obejmują one wiele dziedzin, od biologii i ekologii po wpływ działań człowieka na środowisko. Niedawno przeprowadzono tam też przełomowe badania z zakresu kryminalistyki i medycyny sądowej. Wyniki pierwszego w historii eksperymentu tego typu mogą pomóc w rozwiązywaniu spraw kryminalnych.
Pustynia przechowuje istotne dane. Dowody w sprawach kryminalnych
Przenoszenie ciała po dokonaniu zbrodni zdarza się często, zazwyczaj w celu zatarcia śladów lub ukrycia dowodów. Nowe badania sugerują, że pustynia przechowuje ten sekret, a odpowiednie analizy mogą go wydobyć - takie zdarzenia pozostawiają bowiem ślad nawet w tak surowym środowisku. Zespół badawczy z Uniwersytetu Stanowego Arizony (ASU) odkrył, że w miejscu, gdzie pierwotnie porzucono ciało, nawet po bardzo długim czasie można odkryć pierwiastki śladowe. Mogą one dostarczać informacji o procesach zachodzących po śmierci, pomagając śledczym sądowym odnajdywać ukryte pochówki oraz ustalać, gdzie pierwotnie znajdowały się szczątki ofiar. Podczas testów na pustyni Sonora obalono też przypuszczenia, że wszelkie dowody pozostawione w miejscu pierwotnego porzucenia ciała zostaną "wypalone" przez palące słońce Arizony.
- Nikt wcześniej nie przeprowadził takiego eksperymentu - powiedziała profesor Pamela Marshall, współautorka badania opublikowanego na łamach "Journal of Forensic Sciences". - Był wyjątkowy, ponieważ nikt nie badał wcześniej przypadku ciała porzuconego, a następnie przeniesionego. Niezwykłe było też to, że analizy prowadzono na pustyni Sonora.
Według danych serwisu World Population Review stan Arizona należy do miejsc w USA, gdzie notowanych jest najwięcej osób zaginionych - tylko w 2025 roku ponad 1000 osób było tam uznanych za zaginione.
Przełomowy eksperyment. Wyniki mogą pomóc zespołom kryminalistycznym
Jak przeprowadzono eksperyment? Wykorzystano do tego ciała świń. Część zwierząt przyodziano w dżinsy i koszule, bo ofiary zabójstw często są pozostawiane w ubraniach. Odpowiednio zabezpieczone przed padlinożercami ciała świń rozmieszczono w różnych miejscach pustyni do rozkładu. Po jakimś czasie szczątki przenoszono w inne miejsce. Następnie przez ok. rok badacze analizowali miejsce pierwotnego umiejscowienia ciała, obszar wtórnego pochówku, oraz okolicę, zbierali próbki oraz izolowali DNA.
Podczas całorocznego projektu analizowano m.in. oddziaływanie wilgotności i temperatury na tempo rozkładu zależnie od pory roku, a także wpływ owadów. Badacze odkryli, że w glebie pozostają charakterystyczne ślady uwolnione z ciała podczas rozkładu, które mogą wskazywać miejsce, w którym wcześniej znajdowały się zwłoki. "To tak, jakby ofiara morderstwa pozostawiała po sobie podpis po śmierci", powiedziała Katelyn Bolhofner, adiunkt Szkoły Kryminalistyki Interdyscyplinarnej ASU.
Badania ASU mogą pomóc zespołom kryminalistycznym w rozwiązywaniu spraw, w których ciało ofiary zostało przeniesione.











