Google przejmuje rynek AI. Gemini niemal dogonił ChatGPT
Praktycznie od premiery pod koniec 2022 roku ChatGPT pozostaje najpopularniejszą aplikacją AI na świecie. Rozwiązanie Google coraz dotkliwiej depcze mu jednak po piętach. Alphabet ogłosił kwartalne wyniki finansowe, przy okazji informując o imponującym wzroście liczby użytkowników Gemini. Brakuje już naprawdę niewiele, by dogonić lidera rozwijanego prze OpenAI. Google szykuje jednocześnie nowe funkcje Gemini, w tym możliwość przenoszenia czatów między różnymi aplikacjami.

Spis treści:
- Gemini dogania ChatGPT. Duży wzrost liczby użytkowników
- Google stało się poważnym graczem w świecie sztucznej inteligencji
- Nie tylko aplikacja Gemini. Gdzie jeszcze działa AI Google'a?
- Przenoszenie danych z ChatGPT do Gemini i inne nowe funkcje AI
Gemini dogania ChatGPT. Duży wzrost liczby użytkowników
Alphabet Inc., czyli właściciel Google, udostępnił 4 lutego kwartalny raport finansowy za ostatni kwartał, kończący się 31 grudnia 2025 r. Oprócz rekordowych wyników finansowych sporo uwagi poświęcono także sztandarowemu produktowi Google AI, czyli Gemini. Jak się okazuje, w ostatnim kwartale dość znacząco wzrosła liczba jego aktywnych użytkowników.
"To był niesamowity kwartał dla Alphabet, a roczne przychody po raz pierwszy przekroczyły 400 mld dolarów. Premiera Gemini 3 była dużym kamieniem milowym i świetnym motorem napędowym. Nasze własne modele, takie jak Gemini, przetwarzają teraz ponad 10 mld tokenów na minutę poprzez bezpośrednie użycie API przez naszych klientów, a aplikacja Gemini wzrosła do ponad 750 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. Wyszukiwanie odnotowało większe użycie niż kiedykolwiek wcześniej, a AI wciąż nakręca tę ekspansję" - skomentował Sundar Pichai, CEO Alphabet i Google.
Google Gemini swój początek miało w marcu 2023 r. (pod postacią czatbota Google Bard), zaś sam model o tej nazwie został wypuszczony w grudniu tego samego roku. 8 lutego 2024 r. Bard został przemianowany na Gemini, a 18 listopada 2025 r. miała miejsce premiera wspomnianego Gemini 3. Usługa Google zadebiutowała więc z pewnym opóźnieniem wobec swojego największego rywala. ChatGPT wyszedł z impetem 30 listopada 2022, rozpoczynając globalny "boom" na AI.
Google stało się poważnym graczem w świecie sztucznej inteligencji
750 mln użytkowników Google Gemini w ostatnim kwartale oznacza wzrost o ok. 100 mln w porównaniu do danych z poprzedniego kwartału. Ten gwałtowny skok nastąpił zaledwie kilka tygodni po debiucie modelu Gemini 3, który według słów CEO Google stał się najszybciej adaptującym się modelem w historii firmy. Odnotował on jednocześnie znacznie wyższe zaangażowanie ze strony użytkowników.
Sukces Gemini 3 oraz towarzyszącego mu generatora obrazów Nano Banana odmienił wizerunek Google w świecie sztucznej inteligencji, udowadniając, że jest poważnym graczem, a nie tylko kolejnym naśladowcą OpenAI. Nawet dotychczasowi zwolennicy ChatGPT, w tym CEO Salesforce Marc Benioff, publicznie chwalili nowe możliwości technologii Google. Eksperci zajmujący się benchmarkami AI spostrzegli, że premiera ta była czymś więcej niż tylko zmianą na szczycie rankingów. Nowość od Google okazała się na tyle potężna, że wywołała ponoć niepokój w OpenAI, a nawet skłoniła szefa Nvidii, Jensena Huanga, do wyrażenia obaw o dominację dotychczasowych liderów rynku.
Osłabienie dotychczasowej hegemonii ChatuGPT na rynku aplikacji AI widać także po liczbach. Obecnie szacuje się, że ma on 810 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, czyli już tylko o 60 mln więcej niż Gemini. OpenAI rzeczywiście ma się o co martwić.
Nie tylko aplikacja Gemini. Gdzie jeszcze działa AI Google'a?
Jak podkreślił Sundar Pichai, to sama aplikacja Gemini zdobyła tylu użytkowników, a nie modele, na których się ona opiera. Dlaczego to tak istotne? Otóż taką liczbę można zawyżać różnymi sztuczkami, np. licząc również użycie Przeglądu od AI w wynikach wyszukiwania Google, który uruchamia się sam bez ingerencji użytkownika. Tu jednak wyliczenia są poprawne i obejmują użycie samej aplikacji, a nie tylko silnika.
Ale nie znaczy to, że takich nie ma. Przeciwnie, Google nawiązuje partnerstwa z innymi gigantami technologicznymi, w tym z Apple, który wykorzysta Gemini do ulepszenia asystentki Siri, o czym pisaliśmy niedawno w GeekWeeku. Z kolei Samsung planuje podwojenie liczby urządzeń mobilnych wspieranych przez technologię AI Google'a.
Co dalej? W bliskiej przyszłości Gemini ma stać się bardziej komercyjnym narzędziem. Google przygotowuje funkcje pozwalające na robienie zakupów bezpośrednio w aplikacji, a później być może wprowadzi reklamy do rozmów z czatbotem (oba te rozwiązania ma już ChatGPT), choć z tymi drugimi wydawca nie zamierza się z spieszyć. Obecnie priorytetem pozostaje utrzymanie wysokiego tempa innowacji i dalsze budowanie zaufania użytkowników do ekosystemu Gemini.
Przenoszenie danych z ChatGPT do Gemini i inne nowe funkcje AI
Trwają również prace nad możliwością przenoszenia danych między Gemini, ChatGPT, Claude oraz ewentualnie innymi platformami AI. Aplikacje te, o ile im zezwolimy, posiadają "Pamięć", czyli znajomość preferencji i faktów o użytkowniku, a także historię czatów. Wciąż jeszcze nie można ich tak po prostu eksportować i importować między platformami. Jest to najpewniej spowodowane zamkniętym charakterem oprogramowania i niekompatybilnością.
Google zamierza rozwiązać ten problem. Gigant z Mountain View pracuje nad funkcją "Importuj czaty AI", która umożliwi płynną migrację konwersacji bezpośrednio do aplikacji Gemini. Mechanizm działania tej nowej funkcji ma być prosty i oparty na pobraniu historii rozmów z konkurencyjnej platformy, a następnie przesłaniu pliku do systemu Google. Narzędzie pojawiło się już w wersji beta w menu załączników.
Nowa funkcja zapewne nie pozwoli na przeniesienie zapisanych "wspomnień", które zależne są od poszczególnych silników, a ich twórcy raczej nie planują ich interoperacyjności. Może jednak łatwo przenieść zapisane czaty. Bardzo możliwe, że pojawienie się etykiety "beta" przy tej funkcji zwiastuje, iż oficjalna premiera tego ułatwienia jest już bardzo blisko.
To nie jedyna planowana innowacja. Zmiany otrzyma też model generowania obrazów Nano Banana Pro, który pozwoli pobierać grafiki w rozdzielczości 4K (obecnym standardem jest 2K). Google rozwija też tajemnicze narzędzie o nazwie "Likeness". Ma ono oceniać, czy wideo zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję. O tym problemie pisaliśmy już wcześniej w GeekWeeku. Do tej pory musieliśmy polegać głównie na własnych zmysłach. Wkrótce oceną autentyczności nagrania zajmie się narzędzie AI zintegrowane z coraz popularniejszym Gemini.









