TikTok uzależnia i ogłupia. UE domaga się radykalnych zmian
Wielu ekspertów od lat alarmuje, że TikTok ogłupia i ma niekorzystny wpływ na mózg. Chińską aplikację wzięła pod lupę Komisja Europejska, która ustaliła, że platforma narusza Akt o usługach cyfrowych (DSA) poprzez stosowanie uzależniających mechanizmów. Z ustaleń wynika też, że apka wprowadza mózg w tryb autopilota, ograniczając samokontrolę - zwłaszcza dzieci i nastolatków. Jeśli wstępne ustalenia zostaną potwierdzone, wydawcy grozi wysoka kara. Co dokładnie robi TikTok z mózgiem i jak na te zarzuty zareagował ByteDance?

Spis treści:
- Komisja Europejska oceniła wpływ TikToka na mózg
- Czy TikTok jest bezpieczny dla dzieci? Jest wiele zastrzeżeń
- Chiński koncern odpowiada na zarzuty. Grozi mu kara finansowa
Komisja Europejska oceniła wpływ TikToka na mózg
Uzależnienie od TikToka, Instagrama czy w ogóle od telefonu jest dziś powszechnym problemem. Nie bierze się ono znikąd. Coś sprawia, że poszczególne aplikacje są bardziej wciągające od innych i nie jest to dziełem przypadku. Ich twórcom naturalnie zależy, by zatrzymać użytkownika jak najdłużej, by móc wyświetlić mu jak najwięcej reklam. Twórcy stosują więc specjalne mechanizmy, które co prawda zwiększają ich monetyzację, ale zdaniem wielu ekspertów ogłupiają i mają szkodliwy wpływ na mózg. Do tych opinii przychyla się także Komisja Europejska, która dokładnie przyjrzała się chińskiej aplikacji, nie zostawiając na niej suchej nitki.
Według unijnych regulatorów TikTok narusza Akt o usługach cyfrowych (DSA), główne rozporządzenie UE, mające zapewnić bezpieczne środowisko cyfrowe oraz ochronę praw użytkowników. Główny zarzut to implementacja uzależniających mechanizmów już na etapie designu. Chodzi o funkcje, takie jak nieskończone scrollowanie treści, automatyczne odtwarzanie filmów, natrętne powiadomienia push i wysoce spersonalizowany algorytm rekomendacji. KE argumentuje, że ciągłe "nagradzanie" nowymi materiałami wprowadza ludzki mózg w stan "autopilota", co prowadzi do zachowań kompulsywnych i znacznego ograniczenia samokontroli.
Jak TikTok wpływa na ludzi i jak to wyjaśnić naukowo? Stale i w nienaturalny sposób aktywowany układ nagrody w mózgu, związany z ośrodkiem przyjemności i dopaminą, jest manipulowany przez algorytm w taki sposób, że postrzega dalsze scrollowanie jako ewolucyjnie korzystne.
Naukowe dowody z obszarów psychologii i neuronauki pokazują jednak, że zbyt długie oglądanie rolek, tiktoków czy w ogóle treści w social mediach, a także robienie tego po przebudzeniu i przed pójściem spać (co jest ulubioną rozrywką wielu ludzi) oraz popadanie w opisywany przez nas wcześniej w GeekWeeku doomscrolling, ma niekorzystny wpływ na zdrowie psychiczne, sen, hormony, wellbeing i zdrowie ogólne. Może to ogłupiać nie tylko nasz intelekt, ale także mózg.
Czy TikTok jest bezpieczny dla dzieci? Jest wiele zastrzeżeń
Komisja Europejska zarzuciła TikTokowi również brak rzetelnej oceny ryzyka ze strony serwisu. Miał on ignorować wpływ swoich funkcji na dobrostan fizyczny i psychiczny, zwłaszcza w przypadku osób nieletnich oraz szczególnie narażonych. Analizy pokazały, że ByteDance pominął kluczowe wskaźniki świadczące o uzależnieniu, takie jak częstotliwość otwierania aplikacji i czas spędzany w niej przez młodzież w godzinach nocnych.
"Uzależnienie od mediów społecznościowych może mieć szkodliwe efekty na rozwijające się umysły dzieci i nastolatków. Akt o usługach cyfrowych nakłada na platformy odpowiedzialność za efekty, które mogą wywoływać na swoich użytkownikach. W Europie egzekwujemy nasze przepisy, by chronić nasze dzieci i naszych obywateli online" - skomentowała Hanna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji.
Badający apkę ocenili jej dotychczasowe narzędzia ochrony, takie jak zarządzanie czasem ekranowym czy kontrola rodzicielska, jako nieskuteczne. Obecne blokady czasowe okazały się zbyt łatwe do zignorowania, a mechanizmy nadzoru - wymagające od rodziców zbyt dużego nakładu czasu i specjalistycznych umiejętności. W związku z tym Bruksela domaga się fundamentalnych zmian w architekturze serwisu, w tym wyłączenia funkcji niekończącego się przewijania (ang. infinite scroll), wprowadzenia wymuszonych przerw w korzystaniu z aplikacji w nocy oraz całkowitego przebudowania algorytmów rekomendacji, by uniknąć tzw. efektu "króliczej nory", czyli coraz głębszego wciągania użytkownika w oglądane treści.
Co ciekawe, części tych mechanizmów ochronnych TikTok podlega w rodzimych Chinach. Obowiązują tam surowsze restrykcje dotyczące korzystania z lokalnej wersji apki. Użytkownicy poniżej 14 lat nie mogą korzystać z Douyin (chińska nazwa TikToka) między 22:00 a 6:00 rano, a także dłużej niż 40 minut dziennie. Działa również selekcja treści. Algorytm nastawiony jest na treści edukacyjne, a nie jak w krajach zachodnich - często ogłupiające.
Chiński koncern odpowiada na zarzuty. Grozi mu kara finansowa
Jak na te oskarżenia zareagował wydawca aplikacji TikToka? ByteDance kategorycznie je odrzuca, nazywając je fałszywymi i zapowiadając, że dowiedzie swojej niewinności. "Wstępne ustalenia Komisji prezentują kategoryczny fałsz oraz całkowicie niezasadny opis naszej platformy. Podejmiemy konieczne kroki, by zakwestionować te ustalenia wszystkimi dostępnymi dla nas środkami" - wyjaśnił rzecznik TikToka.
Koncern otrzymał możliwość zapoznania się z aktami dochodzenia i przedstawienia pisemnej obrony. Jeśli jednak wstępne zarzuty zostaną potwierdzone, właścicielowi serwisu grozi kara finansowa sięgająca 600 proc. całkowitego rocznego obrotu światowego. Może na nim również zostać wymuszone zaimplementowanie nowych funkcji i usunięcie tych wspomnianych wcześniej, by móc dalej działać na rynku unijnym. Dochodzenie jest częścią szerszego postępowania wszczętego w lutym 2024 roku, które obejmuje również kwestie prywatności oraz bezpieczeństwa najmłodszych użytkowników sieci.
Warto przypomnieć, że Komisja Europejska prowadzi dochodzenia w sprawie możliwych naruszeń DSA także przez innych internetowych gigantów, takich jak Meta (wydawca Facebooka i Instagrama) i AliExpress. Ukarana za takie naruszenie została już natomiast platforma X (dawniej Twitter). TikTok trafił też wcześniej na celownik amerykańskich regulatorów, wskutek czego w USA działa on teraz pod kontrolą lokalnego podmiotu, o czym informowaliśmy pod koniec stycznia.










