Pierwszy raz widzimy coś takiego. Nowe nagranie sondy Solar Orbiter

Europejska Agencja Kosmiczna udostępniła nowe nagranie z sondy Solar Orbiter, które pokazuje nigdy dotąd niezaobserwowane zachowania Słońca. W wyniku gigantycznej eksplozji słonecznej chodzi do zjawiska podobnego do cyklonu. Na wideo widać także obiekty przypominające UFO. Co dokładnie udało się zarejestrować? Zobaczmy to na nagraniu.

Koronalny wyrzut masy (CME) na Słońcu.
Koronalny wyrzut masy (CME) na Słońcu.NASA's Goddard Space Flight CenterWikimedia Commons

Cyklon naładowanych cząsteczek miał miliony kilometrów

European Space Agency (ESA) opublikowała niedawno nowe nagranie, które jest przyspieszonym filmem poklatkowym zarejestrowanym w przeciągu 8 godzin w dniu 12 października 2022 roku przez sondę Solar Orbiter. Nie wiadomo, dlaczego agencja tak długo wstrzymywała się z publikacją nagrania.

Sonda kosmiczna skupiła się na niezwykle słabym świetle emitowanym przez strumień superszybkich, naładowanych cząstek - zjawisko znane jako wiatr słoneczny - które niemal bezustannie emitowane są przez Słońce.

Wiatr słoneczny jest znanym od dawna zjawiskiem, którego wyjaśnienie zostało zasugerowane już w XIX wieku. Jednak dopiero teraz zostało po raz pierwszy nagrane, jak cząsteczki "wylatują ze Słońca w ruchu spiralnym, niczym złapane w cyklon, który rozciąga się na długość milionów kilometrów od Słońca" - pisze w oświadczeniu ESA.

Na nagraniu widać też blisko 10 idealnie płaskich, w połowie jasnych i w połowie ciemnych linii, które przelatują przed ekranem niczym UFO czy kosmici znani z gier wideo typu "Space Invaders". Te latające obiekty są tylko na pozór niezidentyfikowane. Naukowcy twierdzą, iż są to gwiazdy, które wydają się przemieszczać, gdy sonda krąży wokół Słońca.

Zachowanie Słońca zaskoczyło badaczy

W nowym badaniu nagrania, opublikowanym 26 marca w "The Astrophysical Journal", naukowcy opisali olbrzymi korkociąg słoneczny jako "duży pseudostrumień" ("large pseudostreamer"), który wybuchł w pobliżu bieguna północnego Słońca w wyniku rozbłysku słonecznego, który wyrzucił do przestrzeni chmurę plazmy. Zjawisko to znane jest jako koronalny wyrzut masy (CME)."Pseudostrumień" osiągnął długość rzędu 1,5 średnicy Słońca i był widoczny przez około 3 godziny.

Jak uważają badacze, spiralna struktura strumienia wiatru jest najpewniej wynikiem fluktuacji Alfvéna, wywołanych przez fale jonów, które oscylują w odpowiedzi na zaburzenia pola magnetycznego, które występują podczas rozbłysku. Ten unikalny kształt może być związany z pozycją strumienia w pobliżu jednego z biegunów Słońca, gdzie pole magnetyczne jest zwykle znacznie silniejsze niż przy równiku.

Słońce znajduje się obecnie w szczytowej fazie swojego 11-letniego cyklu aktywności. To okres znany jako maksimum słoneczne. Zaczął się on oficjalnie na początku 2024 roku. Podczas tego etapu potężne rozbłyski słoneczne eksplodują znacznie częściej, a wiatr słoneczny nasila się. Opublikowane przez ESA nagranie pochodzi jednak z nieco wcześniejszego okresu, zanim aktywność słoneczna przybrała na sile. Tym bardziej zaskoczyło ono naukowców.

Aktywność słoneczna nasili się w kolejnych latach

Jeszcze do niedawna źródło i złożone zachowania wiatru słonecznego pozostawały w dużej mierze przedmiotem spekulacji. Nowa generacja pojazdów kosmicznych pomaga rozwiązać te zagadki.

Gdy to wideo było nagrywane, Solar Orbiter był jedyną sondą zdolną do rejestrowania wiatru słonecznego z tak dużą precyzją. Misja Proba-3, która rozpoczęła się w grudniu 2024 r., tę niezwykłą szczegółowość osiąga m.in. dzięki swojej zdolności do tworzenia sztucznych zaćmień Słońca w kosmosie (za pomocą przyrządu znanego jako koronograf). Kilka lat wcześniej, w 2018 r. NASA wystrzeliła sondę Parker Solar Probe. Zebrała ona niedawno cenne dane o wiatrach słonecznych w trakcie bardzo bliskich przelotów w pobliżu gwiazdy.

Naukowcy spodziewają się nasilenia wiatru słonecznego w ciągu najbliższych lat. Po zakończeniu maksimum słonecznego nasza gwiazda przejdzie w etap "pola bitwy" ("battle zone"), w którym niestabilności magnetyczne wywołują duże dziury koronalne na powierzchni i dochodzi do wystrzeliwania ekstremalnych podmuchów słonecznych. Może to prowadzić do zjawiska zorzy polarnej (autory), takiej jak ta, która w zeszłym tygodniu była widoczna nad USA.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 87 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Tajemnice grobowca Tutanchamona na cyfrowej wystawie w Londynie© 2025 Associated Press