Sprawdzam iPhone'a 17e. Starszy design, nowe możliwości
iPhone 17e to nowy smartfon Apple, który użytkuję od kilku dni. Nadszedł więc czas na pierwsze wrażenia. Telefon nie wprowadza większych zmian w designie, a jak jest w środku? Smartfon iPhone 17e dostał sporo ulepszeń, których nie widać gołym okiem. Czy warto go kupić i dla kogo jest ten telefon?

Apple na początku marca zaprezentowało kilka nowych produktów. Wśród nich były urządzenia także z nieco niższej półki cenowej. Do nich z pewnością zaliczają się laptop MacBook Neo oraz najtańszy smartfon z serii 17, czyli iPhone 17e. To drugie urządzenie mam od kilku dni. Czy warto się zainteresować tym telefonem?
Zawartość opakowania z iPhone 17e i pierwsze wrażenia
Zacznijmy od tego, co znajdziemy w środku opakowania. iPhone 17e nie zachwyca bogactwem akcesoriów w zestawie. Poza telefonem w pudełku Apple umieściło tylko przewód z końcówkami USB C, spinacz do tacki na kartę SIM i trochę papierologii.
W pudełku nie ma oczywiście ładowarki, ale należy pamiętać, że w opakowaniach droższych smartfonów Apple zawartość jest taka sama.

iPhone 17e, który otrzymałem do testów, jest w kolorze białym. Telefon do złudzenia przypomina zeszłoroczny model 16e i na pierwszy rzut oka nie idzie ich odróżnić. Nadal mamy tu ekran z notchem, a na pleckach znajduje się aparat fotograficzny z jednym obiektywem.
Urządzenie nie jest duże, a więc można je z powodzeniem polecić wszystkim, którzy szukają kompaktowego telefonu. Smartfon dobrze leży w dłoni i obsługa jedną ręką nie stanowi tu żadnego problemu.
Wstępna konfiguracja w mgnieniu oka i dotychczasowy design
iPhone 17e pracuje pod kontrolą iOS 26.3 (po uruchomieniu użytkownika wita aktualizacja z numerkiem 26.3.1 z najnowszymi poprawkami). Przeniesie danych i ustawień z innego telefonu odbywa się tu w mgnieniu oka. Wystarczy tylko położyć dwa smartfony obok siebie i przeprowadzić kilka kroków wyświetlanych na ekranach. Prościej się nie da.

Nowy smartfon Apple ma 6,1-calowy ekran OLED-owy Super Retina XDR, który nie wprowadza większych zmian względem poprzednika. Rozdzielczość nadal wynosi 2532 na 1170 pikseli, jasność maksymalna sięga 1200 nitów, ale zabrakło ProMotion, a więc odświeżanie odbywa się w zakresie do 60 Hz. Nie ma też obsługi Always on Display. Na uwagę zasługuje jednak lepsze szkło ochronne Ceramic Shield 2, które według deklaracji producenta ma zapewniać nawet do trzech razy lepszą odporność na zarysowania. Czy tak jest, to okaże się w trakcie dłuższego użytkowania i z pewnością nie omieszkam to sprawdzić.

Z tyłu obudowy znajduje się pojedynczy aparat fotograficzny z 48-megapikselowym sensorem, który to wprowadza pewne udoskonalenia względem modelu 16e. Jest to m.in. wsparcie dla udoskonalonych portretów. Na temat możliwości kamery nie będę się dziś rozpisywać. O tym napiszę w recenzji telefonu, którą opracuję po dłuższym czasie spędzonym ze smartfonem.
Smartfon iPhone 17e dostał wsparcie dla MagSafe
Jedną z najważniejszych nowości w telefonie iPhone 17e jest dodanie wsparcia dla MagSafe. Był to jeden z najczęściej wypominanych braków w poprzednim modelu. Apple wsłuchało się w opinie klientów i postanowiło to naprawić.
Dzięki temu można korzystać z akcesoriów magnetycznych i są to m.in. specjalne etui, ładowarki bezprzewodowe czy powerbanki. Co ciekawe, iPhone 17e współpracuje z baterią zewnętrzną MagSafe, którą Apple opracowało z myślą o iPhonie Air. Z pozostałymi telefonami z serii 17 nie jest kompatybilna, bo zahacza o wystające aparaty. W tym przypadku jest inaczej i działa! Choć warto mieć na uwadze, że delikatnie odstaje od obudowy telefonu w dolnej części.

Warto też wspomnieć o ładowaniu bezprzewodowym, bo Apple zapewniło tu obsługę ładowarek MagSafe, ale o maksymalnej mocy 15 W. Dla porównania w modelach Pro jest to 25 W, a w Air 20 W. Co nie zmienia faktu, że dzięki zmianie ładowanie drogą bezprzewodową odbywa się teraz dwa razy szybciej względem poprzednika, gdzie ograniczono się do zaledwie 7,5 W.
Bateria na cały dzień pracy i wydajny procesor Apple A19
iPhone 17e ma taką samą baterię, co poprzednik. Pod obudową znajduje się akumulator o pojemności 4005 mAh. Mogłoby się wydawać, że to niewiele, ale w przypadku telefonów z iOS to wystarczająco, aby można było z powodzeniem korzystać z telefonu przez cały dzień. I rzeczywiście tak jest. W trakcie użytkowania smartfona nie musiałem go podładowywać, a dzień i tak kończyłem z około 20 proc. poziomem naładowania. To lepiej niż w iPhonie Air, gdzie zazwyczaj wieczorem zaczyna się "walka" o każdy procent.
Nowy smartfon Apple ma również bardzo mocny procesor A19, czyli ten sam, który ma podstawowy iPhone 17? Prawie, bo tutaj firma postanowiła pozbyć się jednego rdzenia GPU (są 4 zamiast 5), ale i tak urządzenie zapewnia naprawdę dużą wydajność, gdzie ciężko się czegoś czepić. Wszystko działa płynnie i można nawet uruchamiać nowe gry. Telefon szybko reaguje na polecenia i nie sprawia problemów nawet podczas pracy z wymagającymi aplikacjami.
Ceny bez zmian, a zmian i nowości w modelu iPhone 17e jest sporo
Co bardzo ważne, mimo licznych udoskonaleń Apple zdecydowało się nie podnosić cen. iPhone 17e w podstawowej konfiguracji sprzętowej nadal dostępny jest w Polsce od 2999 złotych, ale klienci na start dostają jeszcze jeden bonus. Tym jest dwa razy więcej pamięci na dane, bo teraz jest to co najmniej 256 GB. Z wersji 128 GB zrezygnowano.
iPhone 17e to ciekawy smartfon, który na użytkownikach modeli 17 Pro czy 16 Pro pewnie nie zrobi większego wrażenia. Jednak już w przypadku przesiadki z kilkuletniego telefonu Apple (na przykład iPhone'a 14 czy podobnych) różnica będzie odczuwalna. Dotyczy to przede wszystkim wydajności, bo procesor A19 robi tutaj "robotę". I właśnie do takich osób marka kieruje nowy telefon. Dla bardziej wymagających klientów firma ma w ofercie inne modele.









