AI w codziennym życiu. Nawet nie wiesz, jak bardzo jesteś od niej uzależniony
Myślisz, że to ty decydujesz, co kupujesz, co oglądasz i gdzie idziesz? Coraz częściej robi to za ciebie algorytm. Cichy, niewidoczny i niezwykle skuteczny. Twój telefon, zegarek i aplikacje, z których korzystasz, wiedzą o tobie więcej, niż ci się wydaje - i potrafią to znakomicie wykorzystać, aby wpłynąć na twoje wybory.

Spis treści:
- Telefon. Twoje małe prywatne centrum dowodzenia
- Social media i ich sztuczki, aby przyciągnąć cię na dłużej
- Czy twoje gusta są naprawdę twoje, czy może podsunęła ci je sztuczna inteligencja?
- Jedziesz tak, jak chce AI. Ale z korzyścią dla ciebie, bo omijasz korki
- Nie udało ci się przejść rekrutacji? Możliwe, że sztuczna inteligencja odrzuciła twoje CV
- Twój zegarek wie jeszcze przed tobą, że będziesz chory
Wstałeś rano i odblokowałeś swój telefon twarzą. Zobaczyłeś powiadomienie z dzisiejszą pogodą, reklama dopasowała się do twojego nastroju, a Spotify podsunął "idealną piosenkę" na dzisiejszy poranek. W wyszukiwarce Google wyświetliła ci się podpowiedź tego, co chciałeś wyszukać, a nawet jeszcze nie wpisałeś pierwszej litery. A wciąż nie zdążyłeś wyjść z łóżka.
To wszystko przykłady tego, jak sztuczna inteligencja rozprzestrzeniła się w naszych telefonach i zadomowiła się w nich na dobre. Obecnie niemal każda funkcja ma wbudowaną AI, która uczy się nas i naszych zachowań, aby dopasować jak najwięcej elementów do naszego humoru, osobowości i aktualnych wydarzeń w życiu. To nie jest przyszłość, to nasza codzienność.
Telefon. Twoje małe prywatne centrum dowodzenia
Twój telefon jest zaprogramowany, aby ci pomagać w życiu. Asystenci cyfrowi, tacy jak Siri czy Asystent Google umożliwiają ci wykonywanie połączeń, wyszukiwanie w sieci, mogą także opowiedzieć żart lub przypomnieć, jaka będzie pogoda. Połączeni z inteligentnymi urządzeniami w domu mogą nimi sterować, usprawniając twój dzień.
Pisząc wiadomość na telefonie, klawiatura znajduje idealne podpowiedzi do słów, których używasz. Dzieje się tak, dlatego że autokorekta uczy się twojego stylu pisania i sformułowań, których używasz najczęściej. To dlatego po pewnym czasie smartfon kończy zdania za ciebie, a ty zaczynasz pisać tak, jak podpowiada ci system.
Galeria w twoim telefonie to prawdziwa kopalnia wspomnień. AI o tym wie, więc sortuje zdjęcia, rozpoznając twarze, miejsca czy obiekty, segregując je i ułatwiając ci do nich dostęp. Buduje w ten sposób mapę twoich relacji.
Większość z tych działań dzieje się w tle. Nawet kiedy nie używasz map, telefon wie, gdzie jesteś, bo ma dostęp do lokalizacji. Dzięki temu podpowiada ci ciekawe miejsca, optymalizuje reklamy i personalizuje treści, aby jak najlepiej do ciebie trafić. I to niekoniecznie jest złe - w końcu czasem skorzystasz z jakiejś rekomendacji, coś cię zainteresuje lub wejdziesz głębiej w jakiś temat.
Social media i ich sztuczki, aby przyciągnąć cię na dłużej
Firmy chcą przewidywać, ponieważ to przynosi zyski. Manipulują twoją uwagą, byś nie mógł oderwać się od ekranu - niekończący się strumień postów na Facebooku czy Instagramie, a do tego polecane posty, które są silnie spersonalizowane pod ciebie, by jak najdłużej utrzymać twoją uwagę.
Każda większa platforma, taka jak X, YouTube czy TikTok, ma swój algorytm, który analizuje, na jakich treściach zatrzymujesz się na dłużej, co lajkujesz, co cię wkurza i przez co scrollujesz dalej. Te nieocenione informacje pozwalają zbudować twój profil i to, na co reagujesz. Przez to nie do końca jesteśmy karmieni tym, co dla nas dobre - ale tym, co nas angażuje.
Algorytmy pokazują ci treści, na które reagujesz natychmiast - komentujesz, bo jesteś zły, udostępniasz, bo ci się podoba, zapisujesz, bo chcesz do tego wracać. To emocje nakłaniają cię do interakcji, a co z kolei wydłuża czas spędzony przed ekranem.
Czasami po sesji scrollowania mediów społecznościowych masz wrażenie, że czujesz się psychicznie gorzej niż przed. To skutek uboczny tego systemu, który podsuwa ci same skrajne treści. Przez to masz wrażenie, że na całym świecie dzieje się źle, inni mają dużo lepiej od ciebie lub ludzie są głupi.
Aby się przed tym bronić, możesz zaznaczać przy treściach "Nie pokazuj tego więcej" - to silniejszy sygnał dla algorytmu, że to ci się nie podoba. Możesz także zmienić swój algorytm, przez jakiś czas wyszukując tylko te treści, które cię interesują. System bardzo szybko załapie, co teraz ci podsuwać.
Czy twoje gusta są naprawdę twoje, czy może podsunęła ci je sztuczna inteligencja?
Lubimy myśleć, że mamy własny gust, że coś nam się podoba. Często jednak może się okazać, że nasz gust jest zaaranżowany przez sztuczną inteligencję, która podsuwa nam różne treści i z tego, co dostajemy, buduje się nasze "lubię" i "nie lubię". Już wiemy, że większość platform ma swoje algorytmy. Rekomendacje ściśle współpracują z tym, co przyciąga twoją uwagę i nawet jeśli czegoś nie lubisz, ale dłużej to oglądasz, będziesz dostawać tego coraz więcej.
Na początku system jest ostrożny i testuje, co ci się spodoba. Pokazując materiały z różnych gatunków, z czasem widzi, w które z nich klikasz częściej. Mając już jakieś informacje o twoich upodobaniach, zaczyna sugerować ci coraz więcej podobnych treści, ograniczając pozostałe. W ten sposób twoje horyzonty powoli się zawężają, a ty coraz bardziej wsiąkasz w jedną tematykę. A to, czym się otaczasz, kształtuje ciebie i buduje twój obraz świata.
Jedziesz tak, jak chce AI. Ale z korzyścią dla ciebie, bo omijasz korki
Mapy używają sztucznej inteligencji, która analizuje anonimowe dane z milionów telefonów w czasie rzeczywistym - to dzięki temu wiesz, gdzie jest korek. I gdzie powstanie za pięć minut. I jaką trasą najlepiej go objechać. To AI decyduje więc, którędy idziesz czy jedziesz, i co omijasz.
Algorytm nie widzi estetyki danego miejsca, lecz zwraca uwagę na czas potrzebny na przejście od punktu A do B. Dlatego często poruszamy się obskurnymi ścieżkami, byleby zaoszczędzić te trzy minuty, zamiast iść dłuższą, znacznie przyjemniejszą trasą.

Ciągłe trzymanie za rączkę i prowadzenie przez mapy sprawia, że bezrefleksyjnie reagujemy na polecenia telefonu. Nasza orientacja przestrzenna słabnie, bo jej nie ćwiczymy - podążamy śmiało za nawigacją, która myśli za nas. Nie błądzimy już jak kiedyś. Nie odnajdujemy nowych miejsc, na które moglibyśmy się natknąć. Być może nasze życie staje się bardziej wygodne i wydajne, ale jest mniej ciekawe.
Nie udało ci się przejść rekrutacji? Możliwe, że sztuczna inteligencja odrzuciła twoje CV
W wielu firmach rekrutacja zaczyna się od algorytmu. System ATS (Applicant Tracking System) skanuje CV, wyłapuje słowa klucze, porównuje schematy i odrzuca profile, które "nie pasują", bo nie zawarto w nich odpowiednich zwrotów lub nie widnieje na nich dowód doświadczenia zawodowego. Zanim jakikolwiek człowiek zobaczy twoje nazwisko, AI już mogła zdecydować, czy w ogóle warto przejść dalej.
Dla firm jest to znaczne skrócenie czasu rekrutacji i możliwość oceny większej ilości zgłoszeń, jednak czasem CV kandydata, które sztuczna inteligencja odrzuciła, byłoby najlepszym wyborem, jeśli oceniałby je człowiek.
Twój zegarek wie jeszcze przed tobą, że będziesz chory
Smartwatche są obecnie zaawansowanymi gadżetami, wspieranymi przez sztuczną inteligencję. Zbierają ciągłe informacje na temat naszego zdrowia, m.in. tętno spoczynkowe, zmienność rytmu serca, saturację krwi, jakość snu czy oddech. Niektóre bardziej zaawansowane modele potrafią wyłapać nieregularny rytm serca czy nagły wzrost stresu.
Systemy te mają dobry wgląd w nasze zdrowie, ponieważ analizują trend zachowań organizmu - nie tylko wybrane, pojedyncze pomiary. Łączą te dane i tworzą wzór odchyleń od normy, dzięki czemu zegarek jest w stanie ci powiedzieć, że coś się złego zaczyna dziać. Różne objawy, które my ignorujemy, mogą być zwiastunami poważniejszej infekcji. Smartwatch to wychwyci i zasygnalizuje.
Okazuje się więc, że nie wszystko, co wydaje ci się wyborem, jest twoją decyzją - twój telefon wie, co klikniesz, jeszcze zanim to zrobisz. Algorytmy kuszą nas produktami, nad którymi się zastanawiamy, a serwisy streamingowe podpowiadają treści, w które aż ciężko nie kliknąć - takie wydają się nam ciekawe.
Wszystkie te systemy dają niesamowitą wygodę. Nie musisz podejmować decyzji i masz natychmiastowy dostęp do informacji, które cię interesują. Wraz z tą wygodą jednak oddajemy systemowi fragment naszej autonomii i zdolności do podejmowania decyzji. To od nas zależy, czy wciąż będziemy podążać za wyborami sztucznej inteligencji, czy odzyskamy nieco kontroli i zaczniemy świadomie korzystać z technologii. Bo co się stanie, jeśli bateria się wyładuje?
















